Biegunka to objaw kliniczny, który charakteryzuje się wzrostem liczby wypróżnień do ponad trzech w ciągu jednej dobry. Taki wskaźnik został ustanowiony przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Dodatkowym objawem biegunki jest występowanie płynnego lub półpłynnego stolca.

Innymi efektami biegunki jest gorączka, osłabienie organizmu oraz bóle brzucha. Skrajnym przypadkiem jest, kiedy biegunka kończy się odwodnieniem. Przeważnie odnotowuje się to u dzieci, dla których jest to nawet zagrożenie życia. Jest to na tyle niebezpieczne, że częstszą przyczyną śmierci dzieci poniżej piątego roku życia, jest tylko zapalenie płuc. Skalę tej tragicznej okoliczności najlepiej obrazuje statystyka, że rocznie w wyniki biegunki umiera około 1,5 mln dzieci.

Leczenie biegunki polega na nawadnianiu organizmu. Pierwszym typem nawadniania jest doustne. Należy wówczas dostarczać wodę i elektrolity w formie ORS (co w tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza Doustny Płyn Nawadniający). Jest to mieszanka chlorku potasu, glukozy, soli kuchennej i dwuwodnego cytrynianu sodu. W Polsce takimi preparatami są np. Gastrolit, Saltoral i Orsalit. Zabronione jest natomiast korzystanie z takich płynów jak herbata, soki owocowe czy inne napoje, zwłaszcza gazowane. Drugą wersją nawadniania jest dożylne. Stosuje się je zwłaszcza w przypadku odwodnienia ciężkiego powodujących m.in. długotrwałe wymioty, kończące się ogromnymi osłabieniami, przechodzącymi nawet w zaburzenia świadomości.

Poza nawadnianiem używa się także leków przeciwbiegunkowych. Są to leki działające na receptory opioidowe w jelitach. Substancje te mają w swoim składzie loperamid lub difenoksylat. Istnieją także leki adsorpcyjne z węglem leczniczym albo diosmektytem.

Powiązanym z zagadnieniem jest temat biegunki podróżnych. Występuje ona w momencie odwiedzenia krajów o niższym poziomie higieny. Dlatego zachorowalność jest najwyższa w Afryce i południowej Azji. Poza tym odnotowuje się ją też w Ameryce Środkowej i Południowej. Problem dotyczy ten również żołnierzy stacjonujących w krajach azjatyckich i arabskich oraz pielgrzymów na terytoriach Bliskiego Wschodu. Co ciekawe, choroba ta wiąże się z wielkimi stratami pieniędzy w turystyce. Szacuje się, że te koszty kształtują się poziomie 500 milionów dolarów amerykańskich w skali roku. Dochodzą do tego jeszcze opłaty za leczenie, które tylko w Europie i USA znacznie przekraczają miliard dolarów. Źródłem biegunki podróżnych jest bakteria, zwłaszcza pałeczka okrężnicy, odpowiedzialna za prawie połowę zakażeń. Czynnikami sprzyjającymi zwiększonej częstotliwości zachorowań jest sezon letni, a także indywidualne korzystanie z ośrodków turystycznych, których standard nie jest wysoki.

Biegunki nie można natomiast mylić z tzw. pseudobiegunkami, które są problemem częstej potrzeby oddawania stolca w małej ilości. Jest to sytuacja o podłożu psychicznym, ponieważ chory sam sobie wmawia, że musi skorzystać z toalety.

Podobne choroby