Gruźlica to zakaźna choroba, która atakuje przede wszystkim płuca, chociaż występują także odmiany niebezpieczne dla innych elementów organizmu człowieka, takich jak np. skóra, układ limfatyczny i naczynia krwionośne oraz ośrodkowy układ nerwowy. Źródłem jest zawsze prątek gruźlicy, czyli bakteria kwasoodporna.

Pierwszymi objawami świadczącymi o zarażeniu się gruźlicą będzie ból klatki piersiowej, a także krwioplucie i przede wszystkim charakterystyczny kaszel trwający nawet przez okres dłuższy niż trzy tygodnie. Poza tym, mogą wystąpić również inne symptomy, chociażby wysoka temperatura ciała, dreszcze i czasami uczucie szybkiego zmęczenia. Rozwój gruźlicy jest ogólnie dzielony na dwie fazy – pierwotną i popierwotną. Pierwsza z nich to moment kontaktu z czynnikiem, który jest odpowiedzialny za zakażenie, a druga może nastąpić dopiero po kilku latach. W grupie szczególnie narażonej na gruźlicę znajdują się osoby powyżej 65. roku życia, a także ludzie chorzy na AIDS i mający poważny problem z narkotykami lub alkoholem, dlatego też choroba ta, często występuje wśród bezdomnych.

Leczenie gruźlicy polega najpierw na walce z prątkami. Decydujący o sukcesie jest tutaj czas, ponieważ nie można dopuścić do rozwoju choroby. Kolejnym istotnym krokiem jest zapobieganie lekooporności, a więc stanowi w trakcie którego, dochodzi do swego rodzaju uodpornienia bakterii na konkretne środki farmaceutyczne. Później ważne jest też, aby całkowicie pozbyć się prątków, co uniemożliwi wejście w fazę popierwotną.

Gruźlica często występuje razem z wirusem HIV, co w sposób szczególny utrudnia leczenie takiego człowieka i walkę o jego życie. Wśród wszystkich osób z AIDS, to właśnie gruźlica jest najczęstszą przyczyną ich śmierci.

Historia gruźlicy wiążę się zwłaszcza z Robertem Kochem. Ten niemiecki lekarz i bakteriolog jako pierwszy odkrył i opisał w 1882 roku prątka gruźlicy, stąd właśnie używa się również nazwy prątek Kocha. W wieku XVII i XVIII gruźlica stanowiła potworne zagrożenie dla Europy, ponieważ jej śmiertelność była wysoka. W pierwszej połowie dwudziestego stulecia udało się opracować i wprowadzić szczepionki, który pomogły opanować tę sytuację, lecz od około trzydziestu lat obserwuje się ponowne nasilenie gruźlicy, czego dowodem jest decyzja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 1993 roku o wpisaniu jej na listę chorób stanowiących globalne zagrożenie. W Polsce szacuje się, że aktualnie ma z nią kontakt 25 na 100000 osób, co oznacza, że pojawia się ona u nas statystycznie dwukrotnie częściej niż w całej Unii Europejskiej. Jednak zdecydowanie gorzej jest na kontynencie azjatyckim i afrykańskim, gdzie w takiej samej grupie, gruźlicę ma 100, do nawet 120 osób. Jeszcze bardziej na wyobraźnie działają dane, które mówią o tym, że na świecie rocznie na tę chorobę umiera ok. 2,5-3,0 mln ludzi, a do nowego zakażenia prątkiem, które jednak nie oznacza automatycznego zarażenia gruźlicą, dochodzi co 5 sekund.

Podobne choroby