reklama

Świnka to popularna nazwa nagminnego zapalenia przyusznic, czyli choroby o podłożu wirusowym, która jest szczególnie groźna dla dzieci, zwłaszcza w wieku szkolnym. Źródłem jej jest wirus świnki. Najczęściej atakuje on w okresie zimowym lub ewentualnie w początkowej fazie wiosny. Sposobem rozpowszechnienia jest droga kropelkowa, a także poprzez ślinę znajdującą się na różnych przedmiotach. Pokonuje on drogę od błony śluzowej górnych dróg oddechowych, gdzie mamy do czynienia z kumulacją wirusa, a następnie dzięki krwioobiegowi dostaje się do poszczególnych narządów wewnętrznych. Świnką można zarazić inne osoby już 2-3 dni przed wystąpieniem objawów, jak i również do około tygodnia po ich zniknięciu. Co ciekawe, do grupy ryzyka należy tylko człowiek. Żadnego innego organizmu ten problem nie dotyczy.

Podstawowymi objawami świadczącymi o śwince jest przede wszystkim stan ogólnego osłabienie i negatywnego nastroju, a ponadto podniesiona temperatura ciała, bóle głowy i mięśni oraz obrzęk na obszarze ślinianek przyusznych (gruczołu ślinowego znajdującego się w bocznej części twarzoczaszki). Jego bezpośrednim efektem jest ból nasilający się przy próbie otworzenia ust, a także gryzienia pożywienia. Dość długa jest też lista ewentualnych powikłań po śwince. Należą do nich m.in. zapalenia trzustki, jajników, jąder – może wywołać bezpłodność. Oprócz tego dojść może też do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet głuchoty.

Leczenie polega głównie na zwalczaniu objawów i w razie potrzeby obniżeniu temperatury ciała za pomocą leków przeciwgorączkowych. Istotne jest, aby odizolować osobę chorą od zdrowych, co przełoży się na minimalizację ryzyka zarażenia innych. Wcześniej natomiast można zapobiegać nagminnemu zapaleniu przyusznic wykonując zalecane szczepienia. Pierwszą dawkę podaje się po ukończeniu przez dziecko roku życia. Ta porcja ochrania przez mniej więcej sześć lat, dlatego kolejną zaleca w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Niestety, na chwilę obecną w Polsce szczepionki te są w pełni płatne, ponieważ państwo nie refunduje ich. Jednak są one na skuteczne, co potwierdzają międzynarodowe statystyki nadzorowane przez Światową Organizację Zdrowa (WHO), która popiera wprowadzanie takiego obowiązku w kolejnych krajach. Jeśli choroba postąpi jednak już zdecydowanie dalej i dojdzie do kolejnych jej etapów, to zapalenie opon rdzeniowo-mózgowych neutralizuje się lekami przeciwobrzękowymi, a problemy z jądrami eliminuje się kortykosterydami i innymi lekami przeciwzapalnymi o składzie pozbawionym sterydów.

Historia świnki jest zaskakująco długa. Jako pierwszy wspominał o niej jeszcze przed naszą erą grecki lekarz Hipokrates z Kos, autor zasady „Primum non nocere” („Po pierwsze nie szkodzić”). Współczesną analizę choroby dokonał w XVIII wieku Robert Hamilton, w 1934 roku etiologią wirusową zajęli się Amerykanie Ernest Goodpasture i Claude D. Johnson. Dzisiaj świnkę zna już chyba cały świat. Niestety.

reklama

Podobne choroby