Tężec to choroba przyranna. Zakaźna, ale nie zaraźliwa. Występuje zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Szczególnie narażony na zachorowanie jest koń, który jest też naturalnym nosicielem. Co ciekawe, zupełnie uodpornione na tężca są ptaki. Ludzie podobnie jak psy, koty czy bydło również należą do grupy ryzyka. Jednak liczba zachorowań nie jest duża, bowiem w Polsce w skali roku kształtuje się na poziomie kilkunastu, z reguły nie przekraczając trzydziestu. O wiele poważniejszym zjawiskiem jest śmiertelność w wyniku tej choroby, która wynosi około 30%.

Źródłem tężca jest tzw. laseczka tężca charakteryzująca się beztlenowością i orzęsieniem. Produkuje ona spory, czyli formy spoczynkowe, które pozwalają na przetrwanie w warunkach, które nie są korzystne. Stąd też inna nazwa – przetrwalniki. Mają okrągły kształt i znajdują się na końcach laseczek.

Od momentu zakażenia do pojawienia się pierwszych objawów mija przeważnie jeden lub twa tygodnie, chociaż ogólnie okres inkubacji szacuje się na 2-50 dni. Początkowym objawem jest występowanie skurczów mięsni, głównie tych zlokalizowanych w żuchwie. Mamy wtedy do czynienia ze szczękościskiem. Następnie skurcze rozprzestrzeniają się na mięśnie szkieletowe. Atak na mięśnie mimiczne twarzy powoduje tzw. uśmiech sardoniczny, natomiast łukowatym naprężeniem ciała kończy się skurcz mięśni karku i tułowia.

Te właśnie objawy są jedyną zaletą tężca, ponieważ pozwalają na stosunkowo prostą identyfikację choroby. Prawdopodobieństwo odpowiedniego zdiagnozowania podnosi jeszcze wywiad z pacjentem, który stwierdza, że w ostatnim czasie doznał zranienia. W taki przypadku w zasadzie natychmiastowo wyklucza się możliwość pomyłki i próby rozpoznawania innej choroby.

Leczenie najmniej skuteczne jest w przypadku świń, u których ze względu na jego skrajnie niską efektywność nie stosuje się go w ogóle, a zwierzęta od razu są zabijane. Jeśli zaś chodzi np. o konie to szansa, na uratowanie chorego osobnika szacowana jest na 50%. Człowiek poddawany jest kuracji surowicą antytężcową i anatoksynami. Walkę z tężcem rozpocząć należy jednak od oczyszczenia miejsca, które bezpośrednio spowodowało zakażenie.

Aby zapobiec zachorowaniu, stosuje się szczepienia przeciwtężcowe, które odbywają się według specjalnego cyklu podzielonego na kilka dawek, przyjmowanych mniej więcej w drugim, czwartym, piątym i osiemnastym miesiącu życia. Kolejne trzy mają miejsca już w późniejszym okresie, a więc w szóstym, czternastym i dziewiętnastym roku życia. Osoby dorosłe mogą również przyjmować szczepionkę, ale ze specjalnym zastrzeżeniem, zabraniającym robić tego częściej niż raz na dziesięć lat.

Tężec występuje na całym świecie, jednak obszarem, gdzie pojawia się najczęściej jest Afryka oraz Azja (zwłaszcza południowa jej część) i ma to oczywiście związek z obniżonym na tych kontynentach poziomem czystości i higieny człowieka. Wtedy każda rana staje się potencjalną okazją do zarażenia.

Podobne choroby